www.obozpolkrwi.fora.pl
RPG obózpółkrwi
Obecny czas to Sob 5:45, 26 Maj 2018

Historyjka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum www.obozpolkrwi.fora.pl Strona Główna -> Rozrywka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Autor Wiadomość
Agape
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:10, 18 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sam
Extremalny



Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 221
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:11, 18 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo. Kopnął Teletubisia w dupe


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Agape
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:12, 18 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo. Kopnął Teletubisia w dupę. Teletubiś rozpłakał sie i....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Alexandra de la Riva
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:21, 18 Mar 2010    Temat postu:

Kopnoł ogrodnika w

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Agape
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:21, 18 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo. Kopnął Teletubisia w dupę. Teletubiś rozpłakał sie i kopnął ogrodnika w duży palec u nogi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Alexandra de la Riva
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:24, 18 Mar 2010    Temat postu:

Ogrodnik rzucił sie na teletubiśka

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Agape
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:26, 18 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo. Kopnął Teletubisia w dupę. Teletubiś rozpłakał sie i kopnął ogrodnika w duży palec u nogi. Ogrodnik rzucił się na teletubisia.
- Ty głupi


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Alexandra de la Riva
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:28, 18 Mar 2010    Temat postu:

popaprancu- mówił duszac go.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Agape
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:29, 18 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo. Kopnął Teletubisia w dupę. Teletubiś rozpłakał sie i kopnął ogrodnika w duży palec u nogi. Ogrodnik rzucił się na teletubisia.
- Ty głupi popaprańcu - mówi dusząc go. Teletubiś zaczyna krzyczeć


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Alexandra de la Riva
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:30, 18 Mar 2010    Temat postu:

Ogrodnik urwał łapke

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Raul
Super Aktywny



Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 19:52, 18 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo. Kopnął Teletubisia w dupę. Teletubiś rozpłakał sie i kopnął ogrodnika w duży palec u nogi. Ogrodnik rzucił się na teletubisia.
- Ty głupi popaprańcu - mówi dusząc go. Teletubiś zaczyna krzyczeć, a ogrodnik urwał mu łapkę. Fioletowa krew zaczęła


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sam
Extremalny



Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 221
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pią 19:56, 19 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo. Kopnął Teletubisia w dupę. Teletubiś rozpłakał sie i kopnął ogrodnika w duży palec u nogi. Ogrodnik rzucił się na teletubisia.
- Ty głupi popaprańcu - mówi dusząc go. Teletubiś zaczyna krzyczeć, a ogrodnik urwał mu łapkę. Fioletowa krew zaczęła tryskać z jego ręki. Ogrodnik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Agape
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pią 20:28, 19 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo. Kopnął Teletubisia w dupę. Teletubiś rozpłakał sie i kopnął ogrodnika w duży palec u nogi. Ogrodnik rzucił się na teletubisia.
- Ty głupi popaprańcu - mówi dusząc go. Teletubiś zaczyna krzyczeć, a ogrodnik urwał mu łapkę. Fioletowa krew zaczęła tryskać z jego ręki. Ogrodnik roześmiał się gardłowo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Alexandra de la Riva
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pią 21:07, 19 Mar 2010    Temat postu:

I krew zalała mutwarz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Agape
Extremalny



Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Sob 11:52, 20 Mar 2010    Temat postu:

Grzegorz spał w łóżku, kiedy zadzwonił jego telefon. Jakiś baran o fikuśnym głosie zabeczał prosto do słuchawki drzeć się że jest spóźniony na reklamowanie leku na biegunkę w miejscowej kafejce koło kościoła dla emerytów z wodą święconą i protezami.Dziwnym trafem mieszkała tam jego babcia,która kochała palić marychę ze swoim kochankiem jackiem i jego psem. Babcia miała protezę nogi, która rdzewiała. Grzesio postanowił ze pójdzie walnąć kloca na podwórku, które było koło Biedronki. Ale wtedy zobaczył swoją córkę, która robiła coś czego nie powinna robić z ogrodnikiem Wackiem na murze. Wtedy Grzegorz nie wycierając dupy podbiegł do nich rzucając swoim starym pampersem w ogrodnika. Ogrodnik poślizgnął się na swojej kupie, która leżała na trawniku. Podbiegł gdzieś bardzo daleko ale spotkał fioletowego teletubisia, który trzymał gumową lalę o wielkich stopach i dłoniach oraz biuście. Na ich widok sie podniecił tak bardzo że na spodniach zrobiła mu się wielka brązowa plama!
- Teletubisiu!
- Tak? - teletubiś ziewnął
- Skąd Ty się...
- Wziąłeś? - przerwał mu.
-Szukam domu... - powiedział Teletubis

Ogrodnik roześmiał się i popatrzał dziwnie na teletubisia, który wręczył mu banana.
- Co to... - zaczął ogrodnik.
-Banan - powiedział teletubiś.
- Ale dlaczego?
-Bo cię lubię.
- Żartujesz, prawda? - w jego głosie brzmiała niepewność.
- Nie - uśmiechnął się.

Mężczyzna roześmiał się nerwowo. Kopnął Teletubisia w dupę. Teletubiś rozpłakał sie i kopnął ogrodnika w duży palec u nogi. Ogrodnik rzucił się na teletubisia.
- Ty głupi popaprańcu - mówi dusząc go. Teletubiś zaczyna krzyczeć, a ogrodnik urwał mu łapkę. Fioletowa krew zaczęła tryskać z jego ręki. Ogrodnik roześmiał się gardłowo i krew zalała mu twarz, a z oddali odezwał się głos:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum www.obozpolkrwi.fora.pl Strona Główna -> Rozrywka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group.
Theme Designed By ArthurStyle
Regulamin